Piłkarze GKS Tychy mimo niezłego występu przegrali szlagierowe starcie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 0:2. Tyszanie przez to stracili fotel wicelidera Fortuna 1. Ligi.

Sobotni pojedynek na Stadionie Miejskim Tychy z dwóch powodów zapowiadał się niezwykle ciekawie. Po pierwsze było to starcie dwóch kandydatów do bezpośredniego awansu do Ekstraklasy. Po drugie na trybuny obiektu przy ul. Edukacji 7 wrócili kibice, którzy wykorzystali pełną dostępną pulę biletów – 3756 miejsc.

Początek szlagieru był spokojny, a zawodnicy obu ekip nie chcieli od razu w pełni zaprezentować swoich możliwości. W sytuacjach podbramkowych brakowało dokładności, a najlepszą na otwarcie wyniku zmarnował Sebastian Steblecki. Wyjątkowo występujący w roli napastnika zawodnik rzucił siędo piłki dośrodkowanej przez Łukasza Grzeszczyka, ale.. nie trafił w nią głową. Bliski szczęścia był też Łukasz Grzeszczyk, ale jego uderzenie z dystansu minimalnie minęło cel.

Kiedy wydawało się, że drużyny zejdą do szatni z bezbramkowym remisem gola zdobyli przyjezdni. Strzał wychowanka PUKKS Chrzciciela Tychy – Mateusza Grzybka został zablokowany, ale poprawka Patryka Czarnowskiego była już skuteczna i piłka wpadła do bramki strzeżonej przez Konrada Jałochę.

Po zmianie stron podopieczni Artura Derbina ruszyli do odrabiania strat. Pierwszy przed szansą stanął Jakub Piątek, ale uderzoną przez niego piłkę tuż przed bramką zatrzymał obrońca z Niecieczy. Po godzinie gry Piątek ponownie zagroził bramce gości, ale tym razem jego strzał obronił były bramkarz GKS – Tomasz Loska. Chwilę później bliski szczęścia był Maciej Mańka, ale ponownie górą był bramkarz rywali.

Wyrównujący gol dla tyszan wisiał w powietrzu, szczególnie, że Termalica od 76. min. grała w osłabieniu. Cios jednak zadali zawodnicy lidera Fortuna 1. Ligi wykorzystując złe ustawienie Łukasza Sołowieja i wygrali na Stadionie Miejskim Tychy 2:0. Na domiar złego Radomiak wygrał swój mecz i zepchnął GKS Tychy na trzecie miejsce w tabeli.

GKS Tychy – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0:2 (0:1).
GKS Tychy: 91. Konrad Jałocha – 5. Maciej Mańka Ż , 3. Łukasz Sołowiej Ż , 30. Kamil Szymura, 20. Bartosz Szeliga – 77. Kacper Piątek (82, 9. Dawid Kasprzyk), 7. Jakub Piątek Ż (82, 34. Łukasz Norkowski), 25. Wiktor Żytek, 8. Łukasz Grzeszczyk, 14. Bartosz Biel (64, 13. Łukasz Moneta) – 17. Sebastian Steblecki (64, 27. Kamil Kargulewicz). Trener Artur Derbin.