Piłkarze GKS Tychy przełamali serię trzech porażek z rzędu. Tyszanie przed własną publicznością rozbili Miedź Legnica 4:1.

Zespół Ryszarda Tarasiewicza notował niechlubną serię czterech meczów bez wygranej. Co gorsza trzy ostatnie przegrał, więc w zaległym starciu z Miedzią gospodarze chcieli się przełamać.

W wyjściowym składzie pojawił się Wojciech Szumilas, którego od dłuższego czasu domagali się kibice. Młody tyszanin ponownie pokazał się z dobrej strony, a w 42. min. dał swojej drużynie prowadzenie. „Szumi” kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego i na przerwę GKS schodził prowadząc 1:0.

Po zmianie stron było jeszcze lepiej. W 54. min. w polu karnym Miedzi faulowany był Maciej Mańka, a piłkę do bramki strzałem z jedenastu metrów skierował Łukasz Grzeszczyk. Kibice odetchnęli z ulgą, a tyszanie nie spoczęli na laurach. W 64. min. kontrę wyprowadził Dominik Połap, wymienił piłkę z Mateuszem Piątkowskim, a później posłał ją obok wybiegającego bramkarza Miedzi i było 3:0.

Tyszanie wyraźnie złapali wiatr w żagle i trzy min. później podwyższyli prowadzenie. Strzał Mateusza Piątkowskiego został zablokowany, ale nieskutecznie, bo odbita piłka przelobowała bramkarza legniczan i wpadła do bramki. W końcówce przyjezdni strzelili honorowego gola, ale dla piłkarzy GKS najważniejsze było przerwanie serii porażek.

Warto też zaznaczyć, że spotkanie na Stadionie Miejskim Tychy oglądał zwolniony niedawno z Widzewa Łódź Zbigniew Smółka.

GKS Tychy – Miedź Legnica 4:1 (1:0). Bramki: Szumilas (42.), Grzeszczyk (54. rzut karny), Połap (64.), Piątkowski (67.).
GKS Tychy: 91. Konrad Jałocha – 5. Maciej Mańka, 4. Marcin Biernat, 6. Marcin Kowalczyk (46, 3. Łukasz Sołowiej), 20. Bartosz Szeliga – 24. Dominik Połap, 17. Sebastian Steblecki (85, 7. Jakub Piątek), 8. Łukasz Grzeszczyk, 31. Keon Daniel, 96. Wojciech Szumilas (84, 13. Łukasz Moneta) – 27. Mateusz Piątkowski.