W tyskiej A-klasie rozegrano szlagierowe Derby Tychów. Pierwszy raz bowiem dwa tyskie zespoły były liderem i wiceliderem tabeli. Lepsza w starciu z OKS JUW-e była „Zetka”, która wygrała 2:1.

Spotkanie na szczycie A-klasy było bardzo wyrównane, a o zwycięstwie gospodarzy zadecydowało większe doświadczenie i odrobina szczęścia.

Początek starcia był jednak wyrównany, co pokazało, że obie ekipy darzą się respektem. Pierwsza groźniejsza akcja gospodarzy przyniosła im jednak gola, a wynik otworzył Jacek Kańtor. Zawodnik „Zetki” po podaniu Michała Słoniny uderzeniem prawą nogą zmieścił piłkę pod poprzeczką bramki Łukasza Gąsiora. Goście szybko, bo w 19. min. wyrównali. Mocnym uderzeniem z okolic pola karnego Piotra Kowalczyka pokonał Tomasz Czarnecki.

10491238_748087301899928_366690795746510796_n

Po przerwie jednak Maciej Ludwiczak postawił wszystko na jedną kartę. Wprowadził do gry kolejnych dwóch napastników, co zaowocowało drugim golem. Odważne ataki gospodarzy przyniosły zamierzony efekt, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 80. min. Mariusz Wilczek. Napastnik „Zetki” dobił strzał kolegi z zespołu i choć w końcówce goście mieli jeszcze okazję wyrównać gospodarze wygrali.

Tym samym OKS Zet zasiadł na fotelu lidera i z dorobkiem 10 punktów ma punkt przewagi nad OKS JUW-e i Josieńcem Radostowice.

OKS Zet Tychy – OKS JUW-e Tychy 2:1 (1:1). Bramki: Kańtor, Wilczek oraz Czarnecki.
OKS Zet: Kowalczyk – Krupiński, Ludwiczak, Masternak (Ptak), Oprzondek – Kulpiński (Dejas), Ziemba, Słonina, Burczyński (Dybał) – Kańtor (Strugiński), Wilczek.
OKS JUW-e: Gąsior – Nyga, Rafał Kaczmarczyk, Kryla, Pomietło – Robert Kaczmarczyk (70. Stachura), Hornik (80. Urbańczyk), Firlej, Białorucki (60. Wendreński) – Piotr Haśnik (80. Mróz), Czarnecki.